O autorce

 

 Cześć!


Z tej strony Anna, która biega po kinach w Krakowie i doładowuje się endorfinami. Od zawsze towarzyszyła mi potrzeba dzielenia się swoimi przemyśleniami, a że kocham kino od małego i poświęcam mu ogromną część swojego życia, to nie mogło być inaczej i musiałam założyć bloga.

Biegiem na film to przestrzeń dla ludzi, którzy nie wyobrażają sobie życia bez towarzyszącej mu pasji. Znajdziesz tutaj sprinterskie recenzje filmów i seriali, długodystansowe relacje z festiwali filmowych, dużo muzycznych endorfin, animacje krótkometrażowe, plakaty filmowe oraz wiele wiele więcej. Nie zabraknie też sportowego pazura, bo bieganie, chociaż może zabrzmieć to dość banalnie – potrafi zmienić jakość życia. Dawkę motywacji, porad i inspiracji dostaniecie w pakiecie w startowym! ❤


KINO

Moja filmowa przygoda zaczęła się od Krzysztofa Kieślowskiego, jednak najbardziej kocham Martina Scorsese’a. Nie ma sensu wymieniać dalej, kogo uwielbiam, bo lista zrobiłaby się zbyt długa, tym samym straciłaby na wyjątkowości, a każdy z tych cenionych twórców wnosi coś ważnego do mojego kinofilskiego życia. Najważniejsze, by reżyser miał coś ważnego/ciekawego do powiedzenia widzom, dlatego jestem uczulona na przerost formy nad treścią.

Uwielbiam kino społecznie zaangażowane, dokumentalne i psychologiczne, które pozwala dowiedzieć się czegoś więcej o otaczającym nas świecie i wyjść na moment z własnego punktu widzenia. Mimo to lubię mainstreamowe kino, a do slow cinema nie dorabiam większej filmoznawczej filozofii. Nikt do końca nie zna swojego gustu, dlatego od wyżej wymienionych upodobań, ciągle poznaję wiele wyjątków!


BIEGANIE

Biegać zaczęłam całkiem przypadkowo, bo moją główną motywacją było: „spróbuję czegoś nowego w swoim życiu’’. Nie pokładałam w tym żadnych nadziei, bo w szkole nie przepadałam za WF-em.  Dwa lata później przebiegłam swój pierwszy w życiu maraton i do dziś jestem uzależniona. Bieganie podniosło jakość mojego życia, zmieniło nawyki i dało więcej siły na co dzień. Jeśli wahasz się czy to sport dla Ciebie, to tylko poprzez doświadczanie nowych rzeczy, dowiadujemy się o sobie więcej – więc śmiało spróbuj! 🙂


Dziękuję za poświęcony czas, będzie mi ogromnie miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej.

Mam nadzieję, że moje treści będą dla Ciebie pomocne. Endorfin wystarczy dla wszystkich!

Do zobaczenia – w kinie lub na ścieżkach biegowych! 


 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *