O autorce

 

Moja miłość do kina trwa już 7 lat, a do bieganie prawie 4 lata. To się nazywają długodystansowe związki!

 Cześć!


Nazywam się Anna Kawula i mieszkam w Krakowie. To w tym mieście biegam po kinach i ładuję się endorfinami. Każdy z nas ma swoje gorsze momenty w życiu, ale dzięki pasjom, łatwiej je jakoś przetrwać. Założyłam tego bloga, bo lubię dzielić się wartościowymi treściami, a kino i bieganie są mi tematami wyjątkowo bliskimi. Na co dzień jestem szczera i wierna swoim zasadom, co nie zawsze wychodzi na dobre. 😉

BNF to przestrzeń dla ludzi z pasją. Nie wyobrażam sobie życia bez filmów. Kino to mój drugi dom. Uwielbiam tam chodzić i przeżywać historie, które wzruszają, dają do myślenia i wnoszą coś nowego do mojego życia. Recenzuję i polecam filmy oraz dzielę się swoimi okołofilmowymi przemyśleniami. Nie zabraknie też sportowego pazura, bo bieganie, chociaż może zabrzmieć to dość banalnie – potrafi zmienić jakość życia. Dawkę motywacji, porad i inspiracji dostaniecie w pakiecie w startowym. ❤


KINO

Filmowa przygoda zaczęła się od Krzysztofa Kieślowskiego, a najbardziej kocham Martina Scorsese’a. Nie ma sensu wymieniać dalej kogo uwielbiam, bo lista zrobiłaby się zbyt długa, tym samym straciłaby na jej wyjątkowości, a każdy z tych twórców wnosi coś ważnego do mojego kinofilskiego życia. Najważniejsze, by reżyser miał coś ważnego/ciekawego do powiedzenia widzom, dlatego jestem uczulona na przerost formy nad treścią.

Uwielbiam kino społecznie zaangażowane, psychologiczne, które pozwala dowiedzieć się czegoś więcej o otaczającym nas świecie i wyjść na moment z własnego punktu widzenia. Mimo to lubię mainstreamowe kino, a do slow cinema nie dorabiam większej filmoznawczej filozofii. Nikt do końca nie zna swojego gustu, dlatego od wyżej wymienionych upodobań, ciągle poznaję wiele wyjątków!


BIEGANIE

Biegać zaczęłam całkiem przypadkowo, bo moją główną motywacją było: „spróbuję czegoś nowego w swoim życiu’’. Nie pokładałam w tym żadnych nadziei, bo w szkole nie przepadałam za WF-em, w ogóle byłam mało aktywna. Dwa lata później przebiegłam swój pierwszy w życiu maraton i do dziś jestem uzależniona. Bieganie podniosło jakość mojego życia, zmieniło nawyki i dało więcej siły na codzień. Jeśli wahasz się czy to sport dla Ciebie, to tylko poprzez doświadczanie nowych rzeczy, dowiadujemy się o sobie więcej – więc śmiało próbuj! 🙂


Dziękuję za poświęcony czas, będzie mi ogromnie miło, jeśli zostaniesz ze mną na dłużej.

Endorfin wystarczy dla wszystkich! 

Do zobaczenia – w kinie lub na ścieżkach biegowych! 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *