10 powodów, dla których musisz obejrzeć „Spider-Man Uniwersum”

Tak sobie myślę, że chwalenie filmów o wiele gorzej mi wychodzi, niż ich krytykowanie. Cokolwiek bym nie napisała o „Spider-Man Uniwersum”, to po prostu trzeba OBEJRZEĆ i PRZEŻYĆ. Słowo pisane na nic tutaj się zda, w szczególności przy tego typu produkcji, w której obraz i ruch jest fundamentalnym nośnikiem. Spróbuję jednak cokolwiek z siebie wykrztusić, chociaż i tak te wszystkie komplementy nie oddadzą ducha animacji. Jedno natomiast jest pewne – biegiem na film, który już od 25 grudnia w kinach! 


ŚWIAT

Wciąga od pierwszej sceny. Idealny, piękny i dopracowany w każdym detalu. I te wszystkie kolory, które tak znakomicie współgrają ze sobą. OMG!


SPIDER-MANY

Bo jeden Spider-Man na cały film to trochę za mało! Kto lubi komiksowego Milesa Moralesa, ten się nie zawiedzie. To sympatyczny chłopak, który da się lubić, i to nawet bardzo. A jakby byłoby Wam mało, to na dokładkę Peter Parker!


OŻYWIENIE KOMIKSU

To niemożliwe, ale twórcom udało się ożywić komiks. On żyje, oddycha, pulsuje i jest w szczytowej formie! Tego nie da się już przebić. SERIO!


ROZRYWKA

Kino też po to istnieje, aby po prostu dostarczyć dobrej rozrywki – ta była najwyższych lotów. Nie pamiętam, kiedy tak dobrze bawiłam się podczas seansu! ❤


HISTORIA

W 100% realizuje założenia kina komiksowego. Nie ma miejsca na patetyczne, wzniosłe gadki o superbohaterstwie, i o tym jakie to wszystko ważne dla ludzkości, bo przecież koniec świata tuż za moment. Miejsce znalazło się na wszystko: przyjaciół, miłość, rodzinę i przemianę głównego bohatera.


DYNAMIZM

To, co dzieje się w kadrze to jakaś petarda! Najlepsze sceny akcji 2018 roku! Animacja ani na moment nie traci szybkiego tempa, tylko go ciągle podkręca. Nie wiem jak to możliwe, przecież zawsze są jakieś zgrzyty, trudniejsze momenty, gdzie coś zaczyna się wlec i trzeba przebrnąć chwilę nudy. W tym wypadku – zapomnijcie o tym!


BOHATEROWIE

Wszystkich pokochacie! Zgrana ekipa, która gra do jednej bramki i świetnie się uzupełnia. Każdy znajdzie swoją ulubioną postać. 


POPKULTURA

Ile tutaj znajdziecie odniesień! Zdecydowanie jeden seans to za mało, aby wszystko wyłapać. Biegnę na kolejny seans!


SOUNDTRACK

Obiecuję Wam, że zakochacie się w piosence „Sunflower”! Cała ścieżka dźwiękowa jest wspaniale dopasowana i podbijająca formę, bo doskonale radzi sobie z dynamiką obrazu. 


HUMOR

Mnóstwo go tutaj – nie tylko tego słownego, ale i ukrytego w niuansach. Praktycznie większość scen musi się kończyć pozytywnym akcentem. Humoru na takim poziomie nigdy dość. BOMBA!

10/10 ❤


Podobał Ci się wpis? Niech pobiegnie dalej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *