Na co w grudniu biegniemy do kina? #PREMIERY

Zaczynamy ostatni miesiąc w roku! Zapowiada się kilka bardzo interesujących premier, co mnie bardzo cieszy i rodzi we mnie ciekawość, czy coś rzutem na taśmę znajdzie się w moim podsumowaniu roku. Największą nadzieję pokładam w „Romie” oraz „Spider-Man Uniwersum”, ale może coś innego niespodziewanie skradnie moje serce! Nie ma co się więcej zastanawiać, trzeba biec i sprawdzić, tym bardziej że zimno, a nic nas tak nie ogrzeje, jak dobry seans w kinie. 🙂


„Kraina wielkiego nieba”
reż. Paul Dano (7 grudnia)

Za tym filmem przemawiają dwie kwestie. Pierwszy z nich to Paul Dano jako debiutujący reżyser. Uwielbiam go jako aktora, zwłaszcza że zawsze gra w filmach wymagających i skomplikowanych, zatem możliwe, że i sam film nie będzie należał do lekkich i przyjemnych. Druga sprawa to obsada – Carey Mulligan i Jake Gyllenhaal jako małżeństwo przeżywające kryzys. Zapowiada się bardzo ciekawie!

Więcej informacji o filmie.


„Fuga”
reż. Agnieszka Smoczyńska (7 grudnia)

Po sukcesie „Córek dancingu”, które nie trafiły do mnie i nie podzielam całego hype’u, pora na kolejny film. Już o wiele bardziej przemawia do mnie, chociaż nie jest idealnie, na pewno większa szansa, że osobom, którym nie podobał się poprzedni film, ten może się spodobać. To jest zupełnie inne kino – bardziej wymagające, mniej szalone, przyziemne, ze wspaniałą Gabrielą Muskałą. [6/10]

„Alicja nie pamięta przeszłości, nie wie kim jest. Kiedy po dwóch latach od zniknięcia zostaje odnaleziona przez rodzinę, nie chce wracać do dawnego, zapomnianego życia.”

Więcej informacji o filmie.


„Roma”
reż. Alfonso Cuarón (14 grudnia)

Pierwszy raz ma coś takiego miejsce, że film będzie miał równocześnie premierę na Netflixie i w wybranych kinach. Pewnie wybiorę drugą opcję, aby lepiej docenić wizualne aspekty. Sporo dobrego pisze się na temat najnowszego filmu dzieła twórcy „Grawitacji”, porównując go do współczesnego Viscontiego.

ROMA to barwny portret konfliktów rodzinnych i społecznej hierarchii pośród politycznego chaosu, opowiadający historię młodych służących pochodzących z indiańskiego ludu Misteków. ”

Więcej informacji o filmie.


„Kursk”
reż. Thomas Vinterberg (14 grudnia)

Odkąd obejrzałam „Polowanie”, które sprawia, że na samą myśl o nim nadal nie mogę wyjść z podziwu (❤), tak każda kolejna produkcja Thomasa Vinterberga jest u mnie obowiązkowa. Do tego występuje tam Colin Firth i Léa Seydoux. 🙂

Rosyjski, atomowy okręt podwodny „Kursk” ulega wypadkowi. Brytyjski rząd oferuje pomoc w poszukiwaniu ocalałych z tragedii.” 

Więcej informacji o filmie.


„Zwierzęta”
reż. Grzegorz Zgliński (14 grudnia)

Popatrzcie tylko na ten piękny plakat! Reżyserem jest Grzegorz Zgliński od lubianego przeze mnie „Wymyku”. „Zwierzęta“ to podobno produkcja uderzająca w lynchowskie klimaty i momentami zaskakująca absurdalnym humorem.

Nick i Anna nie radzą sobie z kłopotami w małżeństwie, a remedium na ich problemy ma być półroczny wyjazd do Szwajcarii. Ona ma poszukać spokoju do pisania książki, on ma odnaleźć nowe inspiracje dla prowadzonej przez siebie restauracji. Przy dźwiękach sympatycznej muzyki dochodzącej z kabrioletu uśmiechnięci i zadowoleni wjeżdżają wprost do tunelu szaleństwa. Katalizatorem wydarzeń jest wypadek – potrącenie owcy – rozpoczynający spiralę achronologii i niedorzeczności.”

Więcej informacji o filmie.


„Aquaman”
reż. James Wan (19 grudnia)

Czy są tutaj fani komiksów? Kolejny film od DC Comics biegnie do Was!

Aquaman, który jest legendą od ponad 70 lat, to Król Siedmiu Mórz. Misją, tego niechętnie sprawującego rządy na Atlantydzie władcy, jest ochrona całego świata. Miota się on jednak między światem ponad powierzchnią wód nieustannie pustoszącym morza a mieszkańcami Atlantydy dążącymi do wszczęcia buntu.”

Więcej informacji o filmie.


„Mary Poppins powraca”
reż. Rob Marshall (19 grudnia)

Rob Marshall znany z takich musicalowych przebojów jak „Chicago” albo „Nine – Dziewięć” powraca z kolejnym śpiewanym gatunkiem. W roli głównej urocza Emily Blunt i partnerujący jej Colin Firth, a na dokładkę Meryl Streep.

Więcej informacji o filmie.


„Spider-Man Uniwersum”
reż. Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rothman (25 grudnia)

Animacja o Spider-Manie? No ja już jestem kupiona. Biegiem na film i to przy pierwszej możliwej okazji!!! ❤ ❤ ❤ (mogłabym tutaj wstawić ze sto serduszek, ale powstrzymam się do czasu seansu)

Więcej informacji o filmie.


„Oni”
reż. Paolo Sorrentino (28 grudnia)

Nowy Sorrentino. Tak czy siak, zobaczyć trzeba. Moja recenzja. [6/10]

Więcej informacji o filmie.


„Płomienie”
reż. Chang-dong Lee

Lubię koreańskie thrillery, bo od tego amerykańskiego kina trzeba czasami odpocząć i zobaczyć coś zupełnie innego i odświeżającego. O tym filmie słyszałam już wiele dobrego, że z przyjemnością wybiorę się na seans.

Marzący o karierze pisarza Jong-so, został zmuszony do powrotu na rodzinną wieś. Chłopak przeżywa właśnie zauroczenie Haemi (Jeon Jong-seo), która twierdzi, że zna go ze szkoły. Pod jej nieobecność Jong-soo opiekuje się kotem, którego nigdy nie udaje mu się zobaczyć, choć znika zostawiane dla niego jedzenie. Z dalekiej podróży Haemi przywozi Bena, zamożnego, pewnego siebie światowca, i to z nim spędza teraz czas. Zrozpaczony Jong-soo krąży wokół szczęśliwej pary – aż do dnia, w którym dziewczyna znika. Z dnia na dzień chłopak nabiera coraz większej pewności, że to Ben jest za to odpowiedzialny.”

Więcej informacji o filmie.


A Wy na co się wybieracie? ❤

Podobał Ci się wpis? Niech pobiegnie dalej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *