Na co w październiku (nie) biegniemy do kina? #PREMIERY

Październik obfituje w wiele, mam nadzieję dobrych premier! Trzeba będzie naprawdę dobrze ogarnąć swój wolny czas, bo czeka nas sporo wypadów do kina. Niektóre filmy już wcześniej udało mi się obejrzeć, więc kilka tytułów mogę odhaczyć. Ufff, jestem na prowadzeniu. Za to jest kilka produkcji, na które pobiegnę przy pierwszej możliwej okazji. Na co szczególnie warto zwrócić uwagę, a co sobie odpuścić? Wybór jest dość różnorodny gatunkowo, więc w październiku każdy znajdzie coś dla siebie. 🙃


„Venom” reż. Ruben Fleischer (5 października)

W roli głównej występuje Tom Hardy, a partneruje mu Michelle Williams. Czy trzeba coś więcej dodawać?

UPDATE: poprawna rozrywka, która sprawdzi się do obejrzenia ze znajomymi przy piwie, aby pośmiać się z głupot, czasami iście nielogicznych sytuacji i powzdychać do Hardy’ego. Rozczarowanko. [5/10]

Więcej informacji o filmie.


„Nina” reż. Olga Chajdas (5 października) 

Niech najlepszą antyreklamą dla tego filmu będzie to, że gra tam Maria Peszek. A tak już poważniej, to zdecydowanie odradzam film. Bardzo pretensjonalne i płytkie ukazanie lesbijskiego tematu. Totalnie niedorzeczny (gdzie psychologia postaci?), mdły i drażniący. Obejrzenie go sprawiało mi wiele trudności – Wy możecie sobie odpuścić. Nie kupuję tego filmu na żadnej płaszczyźnie. [3/10]

Więcej informacji o filmie. 


„Serce nie sługa” reż. Filip Zylber (5 października)

Tym razem nie TVN, a Polsat dostarczy nam „rozrywki” i romantycznych uniesień. Co prawda nie zobaczymy tam Karolaka, ale Szyc i Chodakowska (tak, tak, ta Chodakowska) na pocieszenie. Zwiastun nie wygląda dobrze (nudny i stereotypowy), a dodatkowo oceny znajomych są grubo poniżej 5/10. Czy ktokolwiek poza ludźmi zaangażowanymi w projekt, może polecić ten film? Może jestem po prostu uprzedzona i warto pobiec na ten film?

Więcej informacji o filmie.


„Hotel Transylwania 3” reż. Genndy Tartakovsky (12 października)

Nadrobiłam poprzednie dwie części, bo przyznam się szczerzę, ale jakoś nigdy ta animacja nie zachęciła mnie na tyle mocno, żebym chciała ją obejrzeć. Uwielbiam ten gatunek, ale Hotel na tle konkurencji wypada po prostu okej. Bardziej dwójka przypadła mi do gustu, bo było znacznie więcej dobrego humoru, a sama akcja nie ograniczyła się tylko do jednego miejsca. To produkcja raczej dla tych mniejszych, niż większych odbiorców. W najnowszej części nasza ekipa wyrusza na wakacje! Możliwe, że wybiorę się razem z nimi! Ahoj przygodo!

Więcej informacji o filmie.


„7 uczuć” reż. Marek Kotarski (12 października)

„Radość, złość, smutek, strach, samotność, wstyd i poczucie winy. Adaś Miauczyński powraca do czasów swojego dzieciństwa, kiedy – jak większość z nas – miał spory problem z nazywaniem towarzyszących mu wtedy emocji. Aby poprawić jakość swego dorosłego już życia, postanawia powrócić do tamtego nie do końca – jak się okazuje – beztroskiego okresu, by nauczyć się przeżywania siedmiu podstawowych uczuć. ” W rolę Adasia Miauczyńskiego wcieli się Michał Koterski. Film zbiera całkiem dobre recenzje, a „Dzień świra” bardzo lubię, więc nie potrzebuję już więcej argumentów przemawiających „za”.

Więcej informacji o filmie.


„Źle się dzieje w El Royale” reż. Drew Goddard (12 października)

Rzadko kiedy zwiastun sprawia, że daję się przekupić. Tym razem tak się stało i mam nadzieję, że nie będę żałować. Gęsty klimat, interesująca obsada, a za kamerą stanął scenarzysta dość dobrego „Marsjanina”. „Siedmioro obcych sobie ludzi, z których każdy skrywa mroczną tajemnicę, spotyka się w El Royale, nie cieszącym się dobrą sławą, na wpół zrujnowanym hotelu nad jeziorem Tahoe, na granicy stanów Nevada i Kalifornia. W ciągu jednej brzemiennej w skutki nocy każdy z nich stanie w obliczu szansy na odkupienie… zanim nie rozpęta się prawdziwe piekło.” 

Więcej informacji o filmie.


„Pierwszy człowiek” reż. Damien Chazelle (19 października)

Reżyser mojego ukochanego „La La Landu”, ale i bardzo lubianego „Whiplasha” powraca z nowym filmem! Ale radość! Po trzech filmach muzycznych Chazelle decyduje się nakręcić film biograficzny o astronaucie. Ryan Gosling wciela się w postać Neila Armstronga i…  mam dużą nadzieję na DOBRE kino. ❤

Więcej informacji o filmie.


„Climax” reż. Gaspar Noé (19 października)

Kto widział choć jeden jego film, ten wie, że możemy spodziewać się wszystkiego. Szalony w swoich pomysłach, które raz lepiej raz gorzej mu wychodzą. Duże ego, ale i duży talent. Po niezbyt udanym „Love” powraca i serwuje nam imprezę w piekiełku. Słyszałam mnóstwo dobrych słów, nie mogłam załapać się na seanse na Nowych Horyzontach, więc moja cierpliwość została już dawno wystawiona na próbę. Ale spokojnie, pozostało już tylko kilka dni.

Więcej informacji o filmie.


„53 wojny” reż. Ewa Bukowska (19 października)

Warto obejrzeć go dla kreacji Popławskiej, bo jeszcze nigdy w żadnym filmie nie była taka dobra. Michał Żurawski w roli korespondenta wojennego też całkiem dobrze się sprawdza. Tym bardziej szkoda, że od połowy film siada i staje się coraz bardziej chaotyczny, a coraz mniej przeżywa się dramat rozpadającego się małżeństwa. [5/10]

Więcej informacji o filmie.


„Jak pies z kotem” reż. Janusz Kondratiuk (19 października)

„Jak pies z kotem” to opowieść o skomplikowanej relacji reżysera (Robert Więckiewicz) z bratem Andrzejem (Olgierd Łukaszewicz), twórcą kultowej „Hydrozagadki”. Daleka od ideału braterska więź ulega zacieśnieniu, gdy Andrzej zapada na ciężką chorobę. Obaj mężczyźni na przemian okazują sobie czułość i toną we wzajemnych pretensjach. Ważną rolę w życiu bohaterów odgrywają ich partnerki – coraz bardziej zdezorientowana całą sytuacją żona Janusza – Beata (Bożena Stachura) i muza Andrzeja, pogrążona w rozpaczy Iga (Aleksandra Konieczna). Nieporozumienia pomiędzy bohaterami stanowią źródło napięć, ale i pierwszorzędnego humoru.” Recenzje zbiera różne, ale liczę, że okaże się całkiem zabawną komedią.

Więcej informacji o filmie.


„The World Is Yours” reż. Romain Gavras (26 października)

Bardzo pokręcona, nieco miałka i urocza francuska komedia kryminalna. Bawi się konwencją i w tym wszystkim ciągle jest zabawna. Na wieczór, aby się zrelaksować sprawdzi się idealnie.  „François to drobny dealer narkotyków. Chłopak chce rzucić dotychczasowe, ryzykowne zajęcie, by założyć mały, i co ważne, legalny biznes w Algierii. Potrzebne mu są jednak pieniądze, zwłaszcza że matka przegrała wszystkie jego oszczędności w kasynie. François zostaje zmuszony do powrotu na przestępczą ścieżkę. Z pomocą eks-dziewczyny, której miłość chce na nowo zdobyć, kumpla gangstera o filozoficznym podejściu do życia (Vincent Cassel) i mamuśki – oszustki (Isabelle Adjani), podejmuje ostatnie zlecenie, które ma odmienić jego życie. ”  [6/10]

Więcej informacji o filmie.


Jeśli starczy czasu, to chętnie zerknę jeszcze na te tytuły:

Hard Paint (5 października)

Donbas (19 października)

Halloween (26 października)

A Wy na co się wybieracie? ❤


 

Podobał Ci się wpis? Niech pobiegnie dalej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *