11. Netia OFF CAMERA – podsumowanie festiwalu

Moja festiwalowa majówka dobiegła końca. Pora wrócić do rzeczywistości po 11. edycji Netia OFF CAMERA. Na szczęście potrwa to krótko – za niedługo Krakowski Festiwal Filmowy, a później długo wyczekiwane Nowe Horyzonty! ❤

Główna nagroda w postaci 100 000 $ powędrowała do filmu „Wieża. Jasny dzień” w reżyserii Jagody Szelc. Trudno mi się odnieść czy były lepsze filmy w tej stawce, bo nie obejrzałam ich wszystkich. Jednak porównując z filmami, które zobaczyłam, myślę, że werdykt jest zadowalający. To dobry i nieoczywisty film, który wymaga myślenia od widza. W Konkursie Polskich Filmów Fabularnych zwyciężyła „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej. Nie zachwycam się tym filmem, ale zdecydowanie nie jestem w gronie osób, które są zniesmaczone produkcją (recenzja). W tej sekcji konkurencja była bardzo mała – wszystkie filmy reprezentowały zbliżony do siebie (średni) poziom. Szkoda, że to tutaj właśnie nie została nominowana „Cicha noc”, bo zapewne bardzo by namieszała. 😉

Link do całego werdyktu: https://offcamera.pl/znamy-laureatow-11-netia-off-camera/239.


 

Pora przejść do moich odczuć i wrażeń względem festiwalu. To już moja kolejna edycja, w której aktywnie uczestniczę. Na tyle, że biorę urlop, uciekam do kina na bardzo długie godziny i odpoczywam. Wiecie, jak można szybko przyzwyczaić się do takiego trybu życia? Wstajecie wcześnie rano, o 12 jesteście już na pierwszym filmie, oglądacie kilka tytułów, spotykacie podobnych do siebie zakręconych festiwalowiczów (oczywiście, o czym rozmawiacie?!), a później wracacie późnym wieczorem do domu. I tak przez kilka dni nic Was nie obchodzi poza tym, aby dobrze wybrać repertuar, mieć co jeść i nie mieć długich „okienek” między seansami.

To, co podobało mi się w tegorocznej edycji festiwalu, to nowa sekcja „Sport to zdrowie?”. Dla mnie była strzałem w dziesiątkę! Znalazły się tam zarówno dokumenty, jak i fabularne tytuły. Obejrzałam większość filmów z tej sekcji i za każdym razem nie wychodziłam z poczuciem straconego czasu. Niektóre były lepsze, inne gorsze, ale zawsze miały sportowego ducha walki. Jeśli kiedyś będziecie mieć okazję obejrzeć, to nie wahajcie się ani chwili!


TOP 3 FILMÓW FESTIWALU

Padł rekord w ilości obejrzanych filmów na tym festiwalu (20!). Gdybym miała wymienić filmy, które zrekompensowały mi seanse, na których się wynudziłam (a takich było sporo) to oto one:

„Public Schooled” reż. Kyle Rideout 

Komedia o licealnych problemach, która zrywa z dotychczasowymi kliszami i zamienia je na swój oryginalny sposób. Wspaniale zarysowana więź pomiędzy głównym bohaterem, a jego mamą. Z jednej strony jest maminsynkiem, ale z drugiej kompletnie odstaje od przyjętych wzorców. Podoba mu się koleżanka, ale kompletnie nie wie jak się za to zabrać. Pomimo wszystko próbuje przełamać się i na swój uroczy sposób zbliżyć się do niej. To jedna z komedii, która nie dość, że jest śmieszna i lekka to dodatkowo może pochwalić się niebanalnością i mądrością życiową.

„Revenge” reż. Coralie Fargeat 

Tomb Raider wrzucona w świat „Mad Maxa”. Wspaniała energia i dzika przyjemność z seansu. To moja perełka festiwalowa. Więcej o filmie pisałam na Facebooku – link poniżej.

Revenge – zwiastun

Minął już tydzień biegania po festiwalu 11. Netia Off Camera w poszukiwaniu perełek. Tegoroczny poziom festiwalu pozostawia bardzo dużo do życzenia, ale o tym napiszę innym razem. Nie traciłam jednak nadziei, wytrwale szukałam i wczoraj wydarzył się cud. To nic, że od 12 byłam w kinie, po 3 dość średnich filmach, a mój ostatni seans zaczynał się o 21:00. Moje festiwalowe bolączki zostały na moment zrekompensowane! W końcu coś mnie naprawdę zachwyciło! <3 🚀„Revenge” to energiczne kino zemsty i młodsza kochanka „Mad Maxa”. Wyreżyserowane przez kobietę, która pozwala rządzić na ekranie pięknej blondynce (i jej tyłeczkowi 😂). Ona jedna a ich trzech. Kto wygra, a kto przegra?Od pierwszej sceny wszystko wspaniale wygląda – kolory, muzyka, scenografia i montaż. Innymi słowy – ten film ma swoją niepowtarzalną stylówę, która nie pozwala nam się ani przez chwilę nudzić. Francuska reżyserka bawi się w najlepsze kinem eksploatacyjnym, inspiruje się tym nurtem i funduje nam liczne twisty i jazdę bez trzymanki. Powiew szybkości, energii i świeżości jest tutaj absolutną petardą! 🚀Ten film nie jest dla widzów o słabych nerwach. Flaki, krew, okrucieństwa i przemoc fundowane są niemal w każdej scenie. Aż momentami czułam się nie przyzwoicie, śmiejąc się (uff, na szczęście nie byłam w tym odosobniona) z kolejnej mocnej akcji, kiedy pozostała część widowni zasłaniała twarz. Seans sprawił mi ogromną radość i dziką przyjemność. Ojj, zapamiętam go na bardzo długo. 😂 <3W ramach festiwalu będzie grany jeszcze 2 razy: https://offcamera.pl/event/176 :)#OffCamera #NetiaOffCamera #Revenge Off Camera

Opublikowany przez Biegiem na film 5 maja 2018

 

„Pan Roosevelt” reż. Noël Wells

To już komedia dla nieco starszych, ale równie śmieszna, co inteligentna. Główna bohaterka zrywa przez telefon ze swoim chłopakiem, który skrada natomiast moje serce. Eric układa sobie życie na nowo z perfekcyjną Celeste. Gdy dzwoni jej były chłopak, przekazując nienajlepsze wiadomości, decyduje się zostawić wszystko i jak najszybciej wrócić do rodzinnego miasta. Film jest urzekający w swojej błyskotliwości i dialogach.


Tegoroczna edycja pozostawiła we mnie spory niedosyt. Zdaję sobie sprawę, że od zawsze festiwal kładł duży nacisk na blichtr i gwiazdy, ale w tym roku było to już przesadą, bo zapomniano o tym co najważniejsze, czyli o filmach. Zabrakło mi festiwalowej atmosfery, tak bardzo wyczekiwanej przeze mnie. Organizacja wydarzeń pozostawiała wiele do życzenia. Sporo niedociągnięć, które w następnej edycji trzeba koniecznie naprawić. Ponadto proponowałabym zmienić formułę kroniki festiwalowej, której nie dało się oglądać. Nawet ten jeden raz w ciągu dnia był dla mnie problematyczny (w poprzednich edycjach nawet z chęcią je oglądałam). Mnóstwo ujęć z drona (jakby małe dzieci dorwały się do zabawki), słaby tekst, bloki reklamowe i gwiazdy TVN-u. Na kino już zabrakło miejsca.

W porównaniu do pozostałych festiwali ceny biletów i karnetów na Netia OFF CAMERA nie są proporcjonalne do tego, co jest oferowane widzom. Dobrze byłoby pomyśleć nad tym, aby zmienić formułę obydwu Konkursów. Może lepiej byłoby, gdyby Konkurs Główny był tylko dla zagranicznych produkcji, bo w tym momencie najlepsze polskie tytuły wędrują do Konkursu Głównego (automatycznie się je eliminuje z Konkursu Polskich Filmów Fabularnych), a wtedy w stawce zostają produkcje o niższym poziomie.

Netia OFF CAMERA ma w sobie ogromny potencjał, a kino niezależne jest tego warte, aby go promować i udostępniać szerszej publiczności. Potknięcia każdemu się zdarzają, dlatego miejmy nadzieję, że za rok będzie lepiej! 🙂


Niech wpis pobiegnie dalej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *