5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO ZACZĄĆ BIEGAĆ


W Polsce system zachęcania młodzieży do uprawiania sportu odnosi odwrotny skutek od zamierzonego. Często dzieci, zamiast pokochać sport, dostają traumy po lekcjach WF-u. W swoim gronie nie bardzo znam osoby, które zainteresowały się jakimś sportem, dzięki lekcjom WF-u. Osoby, które lubiły uprawiać jakiś sport, z reguły chodziły na zajęcia po szkole, w celu rozwijania swoich zdolności. Na studiach sytuacja nie ulega poprawie. Młode osoby zrażają się do sportu, nie widząc się w żadnej dyscyplinie. A to duży błąd. Na szczęście, przyszła moda na bieganie i ogólnie aktywny tryb życia, że ludzie zaczęli próbować swoich sił! Moda szybko przemija, ale nawyki zostaną z niektórymi na dłużej!

Swoją przygodę z bieganiem rozpoczęłam 3,5 lata temu. Totalnie niespodziewanie, bez żadnych nadziei na rozwój sytuacji. Ot tak, wyszłam spróbować czegoś nowego. W starych trampkach, bawełnianej koszulce, bez biegowego zegarka i z nadbagażem kilkukilogramowym. Małe kółko wokół osiedla, a czułam się tak, jakby to był mój 42 km. Mentalnie zapewne taką drogę przebyłam. Zapomniałam wtedy jednak o jednej ważnej sprawie — najlepsze rzeczy, jakie się dzieją w życiu, przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie. Ta jedna, wydawać by się mogło niepozorna sytuacja, doprowadziła mnie 2 lata później na start maratonu, w dobrych butach Nike, oddychającej koszulce, z biegowym zegarkiem i lżejszą o parę kilogramów sylwetce.

Metamorfoza zewnętrza to pikuś, w końcu to powierzchowność, do której nie powinno się aż takiego znaczenia przypisywać, jakie w dzisiejszym świecie ma miejsce. Wewnętrznie następuje eksplozja emocji, dojrzewania i wyrobienia sobie charakteru. Dziś przedstawię 5 powodów, dla których warto zacząć biegać. Wyruszyć w podróż, która nauczy nas czegoś nowego o sobie i sprawi, że będziemy lepszymi ludźmi. Poniższe zalety dotyczą biegania, ale myślę, że z powodzeniem możemy zamienić na jakikolwiek inny sport, bo zapewne nauczy Was dokładnie tego samego.


1. ORGANIZACJA CZASU

Każdy z nas jest zabiegany. Przynajmniej każdy tak twierdzi. Jednak nie każdy w pełni wykorzystuje swój czas na tyle produktywnie, aby wycisnąć z dnia jak najwięcej. Doba dla wszystkich trwa tyle samo, a mimo to jedni potrafią napisać książkę, ukończyć dwa kierunki studiów, przebiegnąć maraton lub zrobić coś w swoim życiu, co wymaga dużego nakładu pracy i dobrej organizacji czasu. Bieganie nauczy Cię wygospodarowania godziny na trening i ułożenia harmonogramu na cały tydzień. Zaczniesz planować i wprowadzać zmiany w swoim codziennym grafiku. Wejdzie Ci to w nawyk i nie będzie dotyczyć tylko biegania. Okaże się, że na wszystko znajdzie się czas, jest tylko jeden minimalny warunek: musi Ci się chcieć.


2. PRODUKTYWNOŚĆ

Jeśli już znalazłeś czas i chęci, to za chwilę zdobędziesz je podwójnie. Zamiast leżeć, tracić czas na wmawianie sobie jak bardzo Ci się nie chce i w ostateczności nic nie zrobisz przez resztę dnia, Ty po treningu będziesz jak nowo narodzony. Nie ma treningów, których się żałuje. Możemy mieć gorszy czas, słabe warunki pogodowe, ale jedno jest niezmienne (na szczęście): rozbudzisz organizm, dodasz mu siły i energii na kolejne godziny. Jedna wskazówka: uważajcie by trening nie był zbyt późno (po 22), jeśli macie rano do pracy. Grozi to bezsennością. 😉


3. JEDZENIE/SYLWETKA

Kto mnie zna, ten wie, że lubię jedzenie. Nie jestem fitmaniaczką, która będzie wmawiać Ci, że na sałacie pociągniesz. Nie, nie pociągniesz, aby biegać trzeba najpierw doładować organizm. Dlatego spokojnie możemy pójść na hamburgera lub pizzę. Próbuję podejść do tego tematu zdroworozsądkowo i trzymać się bilansu energetycznego, bo dla mnie on jest kluczowy. Jeśli dziś było na bogato i poszliśmy na pizzę, to jutro trzeba odpuścić i zjeść coś mniej kalorycznego i zrobić trening. Nie przytyjesz, a nawet schudniesz, jedząc fast foody. Chcesz więcej dać z siebie na treningu, to zaczynasz automatycznie odrzucać rzeczy, które są pustymi bombami kalorycznymi, po których pozostanie tylko pupa à la J.LO.


4. BRAK UZALEŻNIEŃ

Palisz? To przestaniesz. Nie będzie mowy o życiówkach. Pijesz? To przestaniesz albo się ograniczysz. Każde kolejne piwo będzie Cię przybliżać do odpuszczenia jutrzejszego biegania. Jeśli masz w planach start w zawodach, musisz trzymać się celu i dbać o kondycję, która ma to do siebie, że bardzo szybko spada. Staniesz się bardziej asertywny i nauczysz się mówić: ,,Nie, dziękuję”. Albo znajomi to zrozumieją, albo prędzej czy później to Ty zmienisz znajomych. Ty będziesz poprawiać sobie humor za pomocą biegania. Twoim nowym, legalnym i zdrowym uzależnieniem będzie trening!


5 .INTELIGENCJA

Bieganie to coś więcej niż spocenie się i spalanie kalorii. Przynajmniej ja jestem z tych osób, które dopisują do tego większą filozofię. Nic dziwnego w tym, że zawodowi sportowcy to często inteligentni ludzie, bo bieganie podwyższy Twoje IQ. Samotne treningi, rygor, determinacja, ciężar bycia liderem i ciągła walka z samym sobą zapewne wiele ich nauczyło, aby znaleźć się na podium. Sport wyrobi Twoją cierpliwość, nauczy pokory i tego, że na sukces trzeba bardzo długo pracować. Zaczniesz bardziej wierzyć w siebie, bo bieganie tylko potwierdzi tezę o tym, że ile dasz z siebie tyle dostaniesz. W żadnej innej dziedzinie życia nie masz takiej gwarancji. Wszystkie Twoje inne aktywności życiowe mogą pójść na marne: partner może Cię zdradzić, przyjaciele zawieść, a z pracy wyrzucą Cię bez skrupułów. 10km? Półmaraton? Maraton? Ultramaraton? Wszystko jest możliwe, tylko trzeba zrobić krok pierwszy i zacząć biegać. Nic więcej. To najlepsza inwestycja w siebie.


P.S. Wyżej wymienione powody mogą okazać się mało przekonujące w obliczu tego, jeśli na swojej drodze spotkacie piękną biegaczkę lub przystojnego biegacza, który będzie dla Was jedyną motywacją, aby mu/jej zaimponować. 😉

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *